Marcin Cebula podpisał kontrakt ze Stalą Mielec.


Marcin Cebula jest graczem, którego trapią urazy. Czy doświadczony piłkarz w PKO BP Ekstraklasie pomoże Stali Mielec w walce o powrót do elity?

16 lipca 2026 Marcin Cebula podpisał kontrakt ze Stalą Mielec.
Adam Starszynski / PressFocus

Marcin Cebula wraca w rodzinne strony i podpisuje roczny kontakt ze Stalą Mielec. 30-latek, którego trapiły ciężkie urazy, nie zaliczył tak udanej kariery jak ona zapowiadała się. Mielczanie zakontraktowali wolnego piłkarza na rynku, który grał w Koronie Kielce, Rakowie Częstochowa i Śląsku Wrocław. Ofensywny pomocnik ma w swoim CV m.in. Mistrzostwo i Puchar Polski zdobyte z „Medalikami”.


Udostępnij na Udostępnij na

Podróż po Polsce

Marcin Cebula rozpoczął swoją piłkarską podróż w swoim rodzinnym mieście – w Staszewie. Stamtąd przeniósł się do zespołów młodzieżowych Korony Kielce. Tam rozkwitała forma i rozgłos o byłym reprezentancie młodzieżowych drużyn narodowych. W sezonie 2015/2016 oglądaliśmy w znaczniejszym wymiarze czasowym 30-latka, który spędził 1300 minut na ligowych boiskach. Swoje występy okraszył jedną asystą. 31 lipca 2017 roku – to jest data debiutanckiego gola w wykonaniu nowego gracza Stali Mielec. Zawodnik z województwa świętokrzyskiego czekał długo na okazanie radości z powodu bramki.

Marcin Cebula rozegrał najlepszą kampanię pod wodzą Marka Papszuna w swoim pierwszym sezonie w Rakowie Częstochowa. Wtedy liczby wyglądały naprawdę dobrze – sześć trafień wraz z siedmioma asystami w samej lidze. Jednak potem było już tylko gorzej pod kątem statystyk i minut spędzonych na murawie.

Śląsk Wrocław zaryzykował i przygarnął Marcina Cebulę do siebie, wiedząc o jego problemach z grą. Tylko dziewięć razy zagrał 30-latek w barwach obecnego beniaminka PKO BP Ekstraklasy przez całą kampanię 2024/2025. Wrocławianie przystępowali do tamtego sezonu jako wicemistrzowie Polski, ale piłkarz z 230 spotkaniami w lidze nie pomógł swojemu pracodawcy w uniknięciu tragedii. Ubiegły sezon równa się z powrotem w przeszłość. Korona Kielce dała szansę Marcinowi Cebuli, lecz ten zebrał zaledwie 184 minuty i starał się wrócić do formy.

Przeszłość z przeżyciami

Marcin Cebula miał przyjemność pracować z wieloma bardzo dobrymi i cenionymi polskimi szkoleniowcami. Z Markiem Papszunem zdobywał swoje jedyne trofea na polskim podwórku i zaliczył najwięcej meczów. Marcin Brosz i Dawid Szwarga prowadzili zespoły, w których grał 30-latek. Gino Lettieri plasuje się tuż za trenerem Legii Warszawa w klasyfikacji liczby spotkań według szkoleniowców w karierze nowego nabytku Stali Mielec.

Jednak jest jeden wielki problem w tej przeszłości – kontuzje. Marcin Cebula nie odhaczył w swojej piłkarskiej przygodzie choćby jednego sezonu z ponad dwoma tysiącami minut. Stal Mielec powiększyło swoją kadrę o człowieka, który przeżył kontuzję zerwanego więzadła, gdy był w Śląsku Wrocław. Uraz mięśnia przywodziciela wykluczył wówczas gracza Rakowa Częstochowa z większości sezonu 2022/2023.

Rodzi się pytanie: czy Marcin Cebula będzie w stanie rozegrać w zdrowiu całe sezon? Taką nadzieję ma Stal Mielec wraz ze szkoleniowcem Damianem Skibą. Oby klimat ok. 40 kilometrów od domu sprzyjał strzelcowi 18 goli w PKO BP Ekstraklasie i udaną debiutancką kampanią w Betclic 1.lidze.

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze